Narzędzia
Jedną z najbardziej potrzebnych rzeczy w "budowlanym" asortymencie jest próbnik napięcia elektrycznego. Wiele naszych rac domowych ściśle wiąże się z energią elektryczną,a z tą przelewek nie ma. Elektryczność to błogosławieństwo, lecz z drugiej strony potrafi być śmiercionośna. Do wymienienia żarówki w kinkiecie, czy żyrandolu próbnik nie jest nam aż tak potrzebny. Kidy jednak zaczyna nam szwankować gniazdko, to nie będziemy do tego specjalnie zamawiać elektryka z uprawnieniami. Większość takich prac jesteśmy w stanie wykonać sami. W tym wypadku jednak musimy podjąć wszelkie środki ostrożności i tutaj przychodzi czas dla owego próbnika. Jeśli zamierzamy "grzebać" przy instalacji elektrycznej, to najpierw musimy wyłączyć korki, by we wspomnianej instalacji nie płynął prąd. Zanim po wyłączeniu korków dotkniemy jakiegokolwiek kabelka, to sprawdźmy próbnikiem, czy rzeczywiście nie grozi nam porażenie prądem. To ważne, mylą się nawet zawodowi elektrycy, a umrzeć od porażenia prądem... brrr... kto by chciał.
Maszynka do cięcia paneli zawsze się przydaje. Szczególnie, jeśli mamy zamiar remontować własne mieszkanie. Taki sprzęt jest bardzo tani, a znacznie ułatwia wiele prac. Docinanie paneli - czy to ściennych, czy podłogowych wymaga pewnej precyzji, a przy tym warto pomyśleć o komforcie pracy. Szczególnie pomoc przydaje się przy panelach podłogowych. Te z oczywistych względów są dosyć twarde i zabawa ze zwykłym brzeszczotem może być niezwykle kłopotliwa. Urządzenie do cięcia paneli można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Jeśli będziemy o ten sprzęt dbać, to posłuży on nam rzez wiele lat. Nam - i znając życie - wszystkim naszym znajomym, rodzinie i sąsiadom. A że w Polsce kupuje się mieszkania na całe życie, a nie jak na przykład w USA na kilka lat, to na pewno będzie nas czekało wiele remontów. Będziemy też wymienić podłogi, a więc maszynka wciąż będzie nam przydatna. Urządzenie do cięcia paneli można kupić w każdym sklepie z asortymentem budowlanym.
Dobrzy hydraulicy to zazwyczaj starsi panowie, którzy zamiast erotycznych gadżetów noszą w torbie metalowe kolanka i zestawy do gwintowania rur. Jeśli nie chcemy korzystać z usług hydraulika, a sami mamy złote rączki do tego typu prac, to powinniśmy sprawić sobie gwintowniki w rożnych rozmiarach. Rury same w sobie drogie nie są, ale na pewno wielokrotna zabawa w "nażynanie" metalowych powierzchni do przyjemnych nie należy. Jeśli jednak już na początku kupimy słabej jakości gwintowniki, to więcej niż pewne, że te szybko się stępią i zamiast gwintu będą nam jedynie rysować rurę. W takich przypadkach najlepiej sprawdza się sprzęt renomowanych producentów.