Serwis o wszytkim i o niczym
Ró¿notematyczny

Rodzina Griss - Poltergeisty

Różne tematy Rodzina Grissów była zadowolona nowym domem. Wszystko było w nim idealnie zrobione, wykończenia były bardzo dokładne, ich meble idealnie pasowały do koloru ścian. Chcieli rozpocząć nowy etap w życiu tym, z tym, co teraz mieli. Byli szczęśliwi. Wcześniej mieszkali w wynajętym mieszkaniu i byli bardzo wściekli, kiedy dowiedzieli sie, że zostanie im podniesiony czynsz. Nie chcieli się na to godzić, ale jakby nie mieli wyjścia. Postanowili więc zrobić coś szalonego - wziąć kredyt mieszkaniowy, kupić za niego dom i spokojnie go spłacać. Wizja wydawała im się początkowo dość kłopotliwa, ponieważ nie lubili mieć nad sobą widmo kretydu, ale nie mieli wyjścia. I w końcu zrobili to. Kupili dom, w którym zamieszkali uśmiechnięci, zadowoleni z życia, pełni zdrowa i tak dalej. Jednak już kilka dni po przeprowadzce, okazało się, że ich decyzja nie do końca jest taka idealna. Coś było z tym domem nie w porządku. Mała córeczka Grissów wyczuła to przy pierwszym wejściu, ponieważ wtedy powiedziała, że nie chce tu mieszkać.I okazało się, że miała rację. Dom był prawdopodobnie nawiedzony przez ducha

Pierwsze oznaki nawiedzenia domu pojawiły się tuż po wprowadzce. Było to w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim roku, kiedy to po wyjściu z domu i powrocie okazywało się, że meble są poprzestawiane. To było niesamowite. Mieszkali w swoim nowym domu dopiero dwa miesiące. Dom stał w Portsmouth w Wielkiej Brytanii. Kiedy minęły pierwsze dwa miesiące mieszkania już szczerze żałowali, że dokonali tej decyzji. Nie chcieli tu mieszkać, po prostu się bali. Okazało się, że jest to klasyczny już przypadek nawiedzenia domu przez poltergeista. Zrozpaczeni rodzice nie wiedzieli, jak się zachować wobec tej sytuacji, więc postanowili wezwać księdza i znanego mu medium, które już niejeden raz miało do czynienia z takimi przypadkami. Diagnoza była przerażająca. Okazało się, że duch zamieszkujący w ich domu najprawdopodobniej opętał trzeletnią Jasmin, córkę małżeństwa. Wiele wskazywało na to, że czekają ją egzorcyzmy, które niekoniecznie mogą się udać. Rozpoczął się koszmar.

Dowody na opętanie Jasmin przez ducha pojawiły się bardzo szybko. Po pierwsze córka zaczęła mówić czasami dorosłym głosem, chociaż znała tylko kilka słów i całych zwrotów. Była małą dziewczynką, ale kiedy mama jej mówiła, żeby umyła ręce przed kolacją, ta odpowiadała w północnoangielskim dialekcie, że zrobi to zaraz.