Pogoda oraz fauna czyli to co nas otacza do okoła
Ró¿notematyczny

Grzybia wątpliwość

Fauna i pogoda Grzyby, takie jak opieńki wzbudzają wiele strzeżeń zbierających je. Właściwie nie zbierających, a spożywających są najmniej lubiane i spożywane, ze wszystkich, zakwalifikowanych jako smaczne, jadalne grzyby. Może dlatego, ze mają pod spodem blaszki, a inne jadalne nie mają blaszek. Chyba nie tylko to jest powodem małej popularności tego grzyba. Wielu ludzi nie może się przemóc, że ten grzyb rośnie w wielkich skupiskach, prawie jeden na drugim ora że rosną przy pniach nie gdzieś w lesie, ale przy pniach, nawet w środku miasta, można spotkać opieńki. Poza tym, opieńki powinno się zrywać, gdy są jeszcze małe, bo dużym rozwijają się kapelusze i nie wyglądają dobrze, oraz smak im się zmienia. Opieńki nadają się tylko do marynowania w occie, a że nie każdy taką formę zachowywania grzybów lubi, może to kolejny powód ich małej popularności na naszych stołach? Niewiele można z takim grzybem zrobić, ściółka i piasek wchodzą w blaszki, trudno to usunąć, trzeba tylko marynować, bo ani do smażenia ani do suszenia się nie nadaje. Dobry, acz mało popularny grzyb.

Często wybieramy się na grzyby ciekawości, albo dla zabicia czasu i nie mamy zupełnie pojęcia, co zbierać a czego nie. Właściwie w lesie wszystkie grzyby wyglądają podobnie. Oczywiście od razu możemy odrzucić muchomory, albo bardzo białe grzyby, ale są takie niektóre bardzo podobne do tych jadalnych, ze trzeba mieć choć trochę podstawowej wiedzy, by je od siebie odróżnić. Grzyb, potocznie zwany szatanem jest tak podobny do borowika, e trudno odróżnić jednego od drugiego. Mało kto wie, że koniec ogonka trującego jest czerwonawy. Trzeba uważać z grzybami i jeśli choć jeden element budzi nasze wątpliwości - zostawmy go. Najpowszechniejszym, ale nie niezawodnym kryterium dobierania dobrych, a odrzucania złych grzybów, jest spód kapelusza. Ogólnie (choć są wyjątki) rzecz biorąc, blaszki są domeną grzybów trujących, a gąbczasta powierzchnia jadalnych. Nie zawsze jednak można zastosować tę zasadę. Najpewniej będzie, jeśli wszystko, co ma blaski, z góry odrzucimy, a zastanawiać się możemy dopiero przy gąbczastej powierzchni. Niech nie zniechęca nas co drugi napotkany grzyb trujący, niech pocieszeniem będzie, że w polskich lasach, na jednego trującego, przypadają dwa, jak nie trzy grzyby jadalne